Search
  • siecprzyjaciol

DOPING W SPORCIE

CZYM JEST DOPING?



Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) definiuje doping jako zażywanie oficjalnie zakazanych substancji lub stosowanie zakazanych metod w celu zwiększenia lub utrzymania wydolności w sporcie. Zakazanie dopingu jest motywowane troską o zdrowie i życie zawodników oraz zachowaniem zasad fair play. Kiedy słyszymy w mediach o kolejnych nazwiskach sportowców przyłapanych na przyjmowaniu dopingu raczej nie zastanawiamy się nad tym głębiej. Bardzo łatwo nam jest oceniać takich zawodników – są słabi, chcieli łatwo zarobić itp. Temat profesjonalnego sportu traktujemy często powierzchownie. Oglądamy w telewizji mecze, igrzyska olimpijskie i różnego rodzaju zawody sportowe i najważniejszy jest dla nas efekt. Obserwowanie sportu jest dla nas często niczym więcej niż rozrywką, sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Warto jednak pamiętać o tym, że po drugiej stronie jest również człowiek, który tak jak my ma swoje słabości. Jakie to słabości?


POWODY SIĘGANIA PO DOPING


DYLEMAT WIĘŹNIA


Bycie profesjonalnym sportowcem można porównać do grania w grę. Mamy swoją postać, która rozwija pewne swoje cechy, aby osiągnąć cel , jakim jest wygranie w określonych zawodach. Jednak nie bierzemy udziału w tej grze sami. W tym samym czasie, w różnych miejscach na świecie do zawodów przygotowują się inni zawodnicy. Jak często ćwiczą? Co jedzą? Jak wygląda ich regeneracja? No i podstawowe pytanie – czy coś biorą? Często nie znamy odpowiedzi na te pytania i nie mamy punktu odniesienia. Jaka strategia będzie najskuteczniejsza w tym przypadku? Okazuje się, że właśnie doping. Dlaczego? W warunkach dużej niepewności co do postępowania innych, zakładamy, że ich działania dążą do osiągania jak największych zysków, kosztem uczciwości wobec pozostałych osób. To założenie sprawia, że sportowcy chętniej sięgają po doping. Pojawia się założenie – na pewno inni biorą, więc ja też muszę, aby im dorównać. Taka strategia działania określana jest w teorii gier jako dylemat więźnia. Gdyby każdy z tych sportowców zakładał, że inni nie biorą dopingu, powstałaby sytuacja współpracy, w której oczekiwany poziom na zawodach byłby wyrównany. Jednak, kiedy pojawia się możliwość nagięcia zasad przez innych uczestników mamy również tendencję do łamania zasad.


BARIERY WŁASNEGO CIAŁA


W świecie popularnej psychologii coraz częściej panuje narracja mówiąca, że możemy wszystko, wystarczy włożyć w to odpowiednią ilość pracy. W pewnym stopniu jest to prawda. Jeśli bardzo będziemy chcieli przebiec maraton, w wielu przypadkach jesteśmy w stanie się do niego przygotować. Jeśli chodzi jednak o profesjonalny sport, o wygranej bardzo często decydują szczegóły. Załóżmy, że wszyscy sportowcy są na takim samym poziomie wytrenowania, mają w sobie tyle samo determinacji i są gotowi dać z siebie wszystko. W takim przypadku nie wygrałby nikt, ponieważ znajdą się na mecie w tym samym momencie. To, co decyduje o zwycięstwie to często drobne rzeczy. Jedną z nich jest właśnie genetyka. Dla przykładu, to, jakie tkanki dominują w mięśniach szkieletowych wpływają na to czy dany sportowiec będzie lepszy w sprincie czy też w biegu długodystansowym. Istnieją również geny wpływające na regulację ciśnienia krwi – u niektórych ta regulacja będzie większa, a co za tym idzie będą oni bardziej wytrzymali. Z kolei w sportach sylwetkowych bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej może być trudny do osiągnięcia poprzez naturalne sposoby. Osiągasz swoją formę życia, dajesz z siebie wszystko, ale nadal przegrywasz. Czujesz się bezsilny wobec własnego ciała. Co możesz z tym zrobić? Sięgnąć po doping. Niestety dla wielu sportowców jest to sposób na powiększanie swojej listy osiągnięć. Te same sukcesy przestają już tak cieszyć, wielu szuka ciągle możliwości wejścia na wyższy poziom. A gdy spotykają się ze ścianą – chcą ją zburzyć. Jest to szczególnie charakterystyczne dla ludzi ambitnych, uzależnionych od sukcesu czy też budujących swoją samoocenę w oparciu o osiągnięcia sportowe.


STAWKA


Kiedy w grę wchodzą pieniądze zmienia się nasz sposób myślenia o danym zadaniu. Załóżmy, że mieszkasz ze współlokatorem i macie umowę, że sprzątacie kuchnię na zmianę. Jak się poczujesz, kiedy po raz kolejny nie posprzątasz w swoim terminie? Pewnie będziesz mieć wyrzuty sumienia, obawy, jak to wpłynie na waszą relcaję czy też będziesz czuć smutek, bo zawiodłaś oczekiwania współlokatora. Co jednak w przypadku, kiedy Wasza umowa zawierać będzie aspekt finansowy? Dopisujecie więc do niej następujące zdanie – osoba, która nie wywiąże się z obowiązków, płaci drugiej 30 zł. Jak myślisz, jak teraz wygląda wasza kuchnia? Okazuje się, że gorzej. Dlaczego? Kiedy pojawiają się pieniądze, nasza umowa traci charakter społeczny a zyskuje finansowy. O wiele łatwiej będzie nam zapłacić daną sumę i mieć psychiczny spokój niż złamać umowę społeczną i borykać się z nieprzyjemnymi uczuciami jak w pierwszym przypadku. Podobnie jest w sporcie. Bycie profesjonalnym sportowcem wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, ale też z ogromnymi nagrodami. W sporcie często pojawiają się niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka sumy. Do czego to prowadzi? Pasja, uczciwość, walka ze swoimi ograniczeniami, duch sportu – to wszystko schodzi na drugi plan. U sportowców może pojawić się przekonanie, że uczestniczą w pewnej wymianie – moje wyrzeczenia w zamian za pieniądze i sławę. A takie przekonanie może prowadzić do chęci złamania zasad i sięgnięcia po doping, ponieważ nagroda jest duża, a konsekwencje z zostania złapanym – relatywnie małe.


SZYBKA GRATYFIKACJA


Żyjemy w społeczeństwie przepełnionym sukcesami innych. Już od najmłodszych lat szukamy sposobów na zdobycie pieniędzy, sławy, idealnego życia. Widzimy u innych tylko efekty i tego właśnie chcemy – efektu. To, co nas nie interesuje to praca. Nie chcemy cierpieć, powtarzać ćwiczeń w nieskończoność, przestrzegać zaleceń żywieniowych. Szukamy dróg na skróty. Nie pomaga nam również fakt, że codziennie stykamy się z masą informacji dotyczących osiągnięć innych ludzi. A przez to, że o sukcesach mówi się częściej niż o porażkach możemy wpaść w pułapkę błędnego wnioskowania, zwaną heurystyką dostępności. Polega ona na tym, że przeszacowujemy ilość różnego rodzaju wyróżniających się zdarzeń a pomijamy te, o których mniej się słyszy. Jest to powszechny problem, który zaburza nam wizję świata. W efekcie widzimy tylko sukcesy i zaczynamy się frustrować ilością porażek jaka nas spotyka, a chcemy być jak te wyidealizowane przez nas osoby. Podobny mechanizm działa w sporcie. Na efekty składa się dużo determinacji, czasu, powtórzeń, frustracji. Paradoksalnie, tym co jest najbardziej potrzebne sportowcowi jest siła psychiczna. To ona pozwala mu działać wytrwale, przełamywać swoje słabości i być konsekwentnym. Ale na gorsze dni zawsze zostaje kusząca perspektywa magicznej tabletki, która może to zastąpić. I wielu z tego korzysta.


NORMA SPOŁECZNA


W życiu wiele naszych zachowań jest związanych z różnego rodzaju schematami, rolami czy też niepisanymi zasadami. Nasze otoczenie kształtuje nas i wpływa na nasze zachowanie, emocje czy też postawy. Np. jeżeli dorastaliśmy w otoczeniu osób, które bardzo wcześnie sięgnęły po alkohol lub inne substancje psychoaktywne o wiele łatwiej będzie nam również wtedy po nie sięgnąć. Ponieważ nasi rówieśnicy są naszym punktem odniesienia. Obserwujemy innych, to jakie mają problemy, kiedy biorą ślub, ile zarabiają. Nieustannie się porównujemy. I czy tego chcemy czy nie, w pewien sposób działamy podobnie. Okazuje się, że tyczy się to również sportu. Sportowcy, którzy obracają się w środowisku, w którym doping nie jest tematem tabu i każdy bierze jest im o wiele łatwiej zacząć. Odpada element społecznego odrzucenia, a nawet pojawia się możliwość zyskania aprobaty ze strony innych sportowców. Poza tym zaczynamy postrzegać doping jako mniejsze zagrożenie. Przez to, że widzimy „normalnych ludzi”, którzy biorą doping staje się to dla nas bardziej naturalne i normalne. Kiedy znajdujemy się w nowej sytuacji i nie wiemy jak powinniśmy się zachowywać pojawia się u nas tak zwany konformizm normatywny. Zachowujemy się jak reszta grupy, staramy się wpasować w ich zwyczaje. To tak jak w momencie kiedy zaczynamy nową pracę. Nie do końca wiemy jaka atmosfera tam panuje, z jaką intensywnością inni pracują, jak się ubierają. Podobnie jest w sporcie – kiedy młoda osoba, pełna ambicji i marzeń o podium trafia do środowiska osób przyjmujących doping zaczyna kształtować swoje wyobrażenie o tym świecie. Przez to jest duża szansa, że sama będzie chciała być jego częścią.


DLACZEGO TO STAJE SIĘ NAWYKIEM?


Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe przyczyny, warto też zastanowić się nad najważniejszym i najsilniejszym czynnikiem warunkującym sięgnięcie po doping. Co więc sprawia najczęściej, że sportowcy sięgają po doping? Paradoksalnie, zrobienie tego wcześniej. Dlaczego? Pomijając kwestie fizycznego uzależnienia organizmu od określonych substancji, istotną kwestią jest sama decyzja. Zdecydowanie się na doping sprawia, że mamy za tym jakieś argumenty. Kiedy podejmiemy jakąś decyzję w naszej głowie zaczyna się pojawiać masa argumentów na korzyść tej decyzji. Ma to sens, ponieważ chcemy myśleć o sobie jako o ludziach rozsądnych, racjonalnych. Idąc dalej, mając już te argumenty o wiele łatwiej jest sięgnąć po doping ponownie lub w ogóle z niego nie rezygnować. Kolejną kwestią jest efekt. Kiedy już raz spróbujemy czegoś, co daje satysfakcjonujący efekt, będzie trudno nam zrezygnować. Dopóki wszystko rozgrywa się w naszej głowie te efekty wydają się mgliste, niepewne. Aż nagle się materializują. I to również zwiększa szansę sięgnięcia po doping ponownie. Dodatkowo, tym co przeraża nas najbardziej w życiu jest perspektywa straty. Człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do swoich osiągnięć i wciąż chce więcej. W momencie, kiedy dostajemy wybór czy chcemy zaryzykować to co mamy, bo zyskać więcej lub zachować to co mamy często wybierzemy drugą opcję. Strata takiej samej ilości pieniędzy będzie przez nas odbierana o wiele siniej niż zyskanie takiej sumy. Biorąc to pod uwagę warto zastanowić się, co dany sportowiec może stracić gdy przestanie przyjmować doping. Wydolność, określony wygląd, energia, masa mięśniowa – wszystkie te efekty osiągnięte w związku z zażywaniem dopingu mogą zostać utracone bezpowrotnie. I ta perspektywa przeraża.


CZY ISTNIEJE ROZWIĄZANIE?


Doping obejmuje spektrum wielu substancji, od względnie nieszkodliwych po stwarzające zagrożenie dla życia. Samo zakazanie pewnych substancji nie powoduje spadku w ich sprzedaży. A wręcz przeciwnie. Tak jak w przypadku różnego rodzaju substancji psychoaktywnych, zakazanie ich sprawia, że dystrybucją zaczyna zajmować się czarny rynek. Przez to substancje te nie podlegają żadnym regulacjom i są bardziej niebezpieczne. Dobrą strategią w takich przypadkach okazuje się edukacja i uznanie wolnej woli człowieka. Poza kontrolą, jest to jednym z działań WADA. Warto mówić o temacie dopingu już na wczesnych etapach zaangażowania w sport. To pozwala młodym ludziom wyrobić sobie własne zdanie na ten temat i być bardziej odpornym na naciski grupy. Warto również zastanowić się nad tym jakie zachowanie byłoby bardziej sprawiedliwe. Czy w przypadku substancji o niskiej szkodliwości umożliwienie sportowcom zażywania dopingu nie byłoby dobrym sposobem na wyrównanie genetycznych nierówności? Czy może sport powinien być dostępny tylko dla predestynowanych genetycznie?

Jest to trudny temat i nie ma w nim jednoznacznych odpowiedzi. Warto jednak mieć świadomość z czym muszą mierzyć się osoby decydujące się na doping. W mediach co jakiś czas pojawiają się informacje o zakazanych substancjach wykrytych u kogoś znanego. Bardzo łatwo nam to oceniać, nadawać łatkę oszusta, mówić, że należało mu się i wyrażać bardzo skrajne poglądy. Warto jednak jak najczęściej przypominać sobie o tym, że świat nie dzieli się na tych złych i tych dobrych. Za każdym sportowcem, który zażył doping stoi historia, a sam powód najczęściej leży głębiej. Większości pewnie nie będzie nam dane poznać, ale zawsze możemy wybrać by być bardziej empatycznym i otwartym.



12 views0 comments

Recent Posts

See All